Rodzina pomaga podczas wizyt u lekarza18-07-2008
Choroba to czas kiedy obecność bliskich jest szczególnie ważna. Z badań wynika, że towarzystwo podczas wizyt u lekarzy jest szczególnie potrzebne osobom starszym.
|
|
Autorzy badań zaobserwowali, że towarzystwo bliskich zwiększa satysfakcję pacjentów z usług lekarskich. Osoby wspierające pacjentów pomagają w komunikacji, odnotowują zalecenia lekarskie oraz udzielają informacji na temat stanu zdrowia chorych. Istotna jest też pomoc w dotarciu do gabinetu lekarskiego oraz wsparcie psychiczne.
oprac.: Marta Wasiak / Senior.pl
(Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu)
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:
leczenie, pomoc, wsparcie
Komentarze
Jagoda | 23:11:36, 12-08-2008
Tak , to prawda. Mój ojciec sam chodzi do lekarza ale moja matlka musi być z kimś. Ma słaby wzrok i ledwo chodzi. Często biore taksówkę bo autobusem nie da rady.Nie ustoi a trudno liczyć na to, ze ktoś jej ustąoi. Nie może też utrzymać równowagi. Muszę brać wolny dzień. W ubiegłym roku na jej wizyty lekarskie "poszło " kilka dni mojego urlopu.Ale czy ktoś w pracy to zrozumie? ... zobacz więcej
martunia | 23:18:43, 12-08-2008
Oddaj do domu opieki. Masz po problemie.
marbella | 23:21:25, 12-08-2008
Tak , to prawda. Mój ojciec sam chodzi do lekarza ale moja matlka musi być z kimś. Ma słaby wzrok i ledwo chodzi. Często biore taksówkę bo autobusem nie da rady.Nie ustoi a trudno liczyć na to, ze ktoś jej ustąoi. Nie może też utrzymać równowagi. Muszę brać wolny dzień. W ubiegłym roku na jej wizyty lekarskie "poszło " kilka dni mojego urlopu.Ale czy ktoś w pracy to zrozumie?[/quote] W Hiszpanii jest zupelnie normalnym stanem rzeczy, ze starsi czlonkowie rodziny sa akompaniowani do lekarza przez mlodszych czlonkow tejze rodziny. Jezeli w szpitalu znajdzie sie babcia lub dziadek - mlodzi ludzie, wnuki, dzieci zmieniaja sie przy chorej osobie aby nie byla samotna. Tradycja solidarnosci mlodych ze "starszymi" jest podstawa zycia rodziny hiszpanskiej. Nie przypominam sobie aby ktokolwiek zadawal sobie pytanie, ze spedzone dni przy takiej osobie sa "zrozumiane w pracy". U nich jest to poprostu czescia tradycji i obowiazku mlodszego pokolenia wobec "seniora". ... zobacz więcej
Basia | 23:26:55, 12-08-2008
jeżeli ktoś nie jest w stanie sam pójść do lekarza to osoby bliskie powinny mu towarzyszyć. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
Lila | 23:44:57, 12-08-2008
To tak na serio,czy jakiś żart ?
marbella | 23:47:09, 12-08-2008
Wyglada na zart z czarnej serii!!!!!!!!!
Basia | 00:04:04, 13-08-2008
Też tak myślę.
Ewita | 07:21:46, 13-08-2008
A ja myślę, że to ironia! Ba, u mnie samej narzekanie na konieczność zapewnienia opieki swoim bliskim wywołało dziwne odczucia... Sama jestem teraz w sytuacji, kiedy muszę korzystać z pomocy rodziny i bliskich... Bardzo by mi było przykro, gdybym usłyszała narzekania, że mój syn musi dla mnie marnować dzień z urlopu!
marbella | 08:56:30, 13-08-2008
Niestety, bywaja momenty, ze potrzebujemy pomocy drugiego czlowieka. Ale sa ludzie i ludziska. Mam od lat dobra znajoma, dzis ma 83 lata, Niemka ale dziadkowie Polacy z Pomorza. Bardzo zamozna osoba. Ziec dawny pilot Swiissaira, wnuczek pilot Crossaira, "corcia" jedynaczka dawna stuardesa. Ci ludzie, nigdy nie interesowali sie "staruszka" a po wylewie do mozgu, ktory miala w mojej obecnosci - corcia zwalila sie do Marbelli i zapakowala "mamusie" do domu starcow. Zegnaj sloniu - obowiazek spelniony. Jedynymi osobami ktorzy ja odwiedzaja, wywoza na spacer sa PRZYJACIELE. Kochana corenka, ktora wydusila pelnomocnictwo od Mamy - natychmiast wystawila na spredaz luksusowe mieszkanie staruszki, wezwala przedsiebiorstwo i wyproznuila apartament do stanu ZERA. Oj, Ewitko - sa strraszne przyklady na tym sziecie. A moja staruszka Gisella - czuje sie coraz lepiej, jakby na zlosc corci i zieciowi.
... zobacz
więcej
tadeusz50 | 09:12:08, 13-08-2008
Marbello123 Oczywiście, że bywają takie skrajne przypadki jak to opisujesz. Może czegoś zabrakło albo było za dużo mamony(pieniędzy) i coś się w głowie dzieciom pomieszało.
Strony :
[1]
[2]
[3]
nastepna »
Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować
Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Jagoda | 23:11:36, 12-08-2008
Tak , to prawda. Mój ojciec sam chodzi do lekarza ale moja matlka musi być z kimś. Ma słaby wzrok i ledwo chodzi. Często biore taksówkę bo autobusem nie da rady.Nie ustoi a trudno liczyć na to, ze ktoś jej ustąoi. Nie może też utrzymać równowagi. Muszę brać wolny dzień. W ubiegłym roku na jej wizyty lekarskie "poszło " kilka dni mojego urlopu.Ale czy ktoś w pracy to zrozumie? ... zobacz więcej
martunia | 23:18:43, 12-08-2008
Oddaj do domu opieki. Masz po problemie.
marbella | 23:21:25, 12-08-2008
Tak , to prawda. Mój ojciec sam chodzi do lekarza ale moja matlka musi być z kimś. Ma słaby wzrok i ledwo chodzi. Często biore taksówkę bo autobusem nie da rady.Nie ustoi a trudno liczyć na to, ze ktoś jej ustąoi. Nie może też utrzymać równowagi. Muszę brać wolny dzień. W ubiegłym roku na jej wizyty lekarskie "poszło " kilka dni mojego urlopu.Ale czy ktoś w pracy to zrozumie?[/quote] W Hiszpanii jest zupelnie normalnym stanem rzeczy, ze starsi czlonkowie rodziny sa akompaniowani do lekarza przez mlodszych czlonkow tejze rodziny. Jezeli w szpitalu znajdzie sie babcia lub dziadek - mlodzi ludzie, wnuki, dzieci zmieniaja sie przy chorej osobie aby nie byla samotna. Tradycja solidarnosci mlodych ze "starszymi" jest podstawa zycia rodziny hiszpanskiej. Nie przypominam sobie aby ktokolwiek zadawal sobie pytanie, ze spedzone dni przy takiej osobie sa "zrozumiane w pracy". U nich jest to poprostu czescia tradycji i obowiazku mlodszego pokolenia wobec "seniora". ... zobacz więcej
Basia | 23:26:55, 12-08-2008
jeżeli ktoś nie jest w stanie sam pójść do lekarza to osoby bliskie powinny mu towarzyszyć. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
Lila | 23:44:57, 12-08-2008
Cytat:
Napisał martunia
Oddaj do domu opieki.
Masz po problemie.
marbella | 23:47:09, 12-08-2008
Cytat:
Napisał Lila
To tak na serio,czy jakiś żart ?
Basia | 00:04:04, 13-08-2008
Cytat:
Napisał marbella123
Wyglada na zart z czarnej serii!!!!!!!!!
Ewita | 07:21:46, 13-08-2008
Cytat:
Napisał marbella123
Wyglada na zart z czarnej serii!!!!!!!!!
marbella | 08:56:30, 13-08-2008
Cytat:
Napisał Ewita
A ja myślę, że to ironia! Ba, u mnie samej narzekanie na konieczność zapewnienia opieki swoim bliskim wywołało dziwne odczucia... Sama jestem teraz w sytuacji, kiedy muszę korzystać z pomocy rodziny i bliskich... Bardzo by mi było przykro, gdybym usłyszała narzekania, że mój syn musi dla mnie marnować dzień z urlopu!
tadeusz50 | 09:12:08, 13-08-2008
Marbello123 Oczywiście, że bywają takie skrajne przypadki jak to opisujesz. Może czegoś zabrakło albo było za dużo mamony(pieniędzy) i coś się w głowie dzieciom pomieszało.
Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
Zobacz także:
Ból to nie wyrok. Można go leczyć
Pomoc najuboższym w Polsce w ramach programu PEAD
Terapia tańcem i ruchem w chorobie nowotworowej
Polscy internauci chcą pomagać

Najnowsze w dziale:
NFZ o pielęgniarskiej opiece długoterminowej w domu pacjenta
Na ile dobra jest opieka zdrowotna w UE?
Kontakt z pacjentami wegetatywnymi jest możliwy
Sprzęt dla hospicjów dzięki kampanii "Hospicjum to też Życie"

Najnowsze na forum:
Osobowy wkufionych połajbow...
...Życzenia . . .cz. 20 ...
Wypożyczalnia pomysłów i po...
WOJEWÓDZTWO KUJAWSKO-POMORS...







Powiadom znajomego
Wersja do druku
Dodaj link
Kanał RSS


